Dlaczego w terapii potrzebny jest zespół, a nie jeden specjalista?
Wielu pacjentów przychodzi do nas z pytaniem:
„Dlaczego w mojej terapii bierze udział więcej niż jedna osoba?”
Albo:
„Czy nie wystarczyłby jeden specjalista?”
To bardzo zrozumiałe pytanie. Przez lata przyzwyczailiśmy się do myślenia, że jeden problem = jeden ekspert. Tymczasem ciało nie działa w ten sposób.
Ciało to system naczyń połączonych
Ból rzadko dotyczy tylko jednego miejsca.
Ból szczęki może mieć związek z szyją.
Ból pleców może wynikać z zaburzeń oddechu, napięcia przepony albo nieprawidłowego ruchu.
Nawracające napięcia mogą być efektem złych wzorców ruchowych, stresu albo problemów funkcjonalnych w zupełnie innym obszarze.
Dlatego patrzenie na ciało tylko z jednej perspektywy często nie wystarcza.
Interdyscyplinarność w praktyce, a nie w teorii
W Klinice Osteo interdyscyplinarność nie jest hasłem. To codzienna praktyka.
Oznacza to, że nad jednym pacjentem może pracować:
– osteopata lub fizjoterapeuta, który ocenia funkcję całego ciała
– terapeuta manualny, który pracuje z bólem i ograniczeniem ruchu
– logopeda, jeśli problem dotyczy funkcji twarzy, języka, oddychania lub napięć w obrębie głowy i szyi
– trener medyczny, który wprowadza bezpieczny ruch i uczy ciało nowych wzorców
– a wszystko to spina recepcja i koordynacja, dbając o ciągłość terapii
Każdy z tych specjalistów widzi coś innego. Razem widzą więcej.
Dlaczego jeden specjalista to czasem za mało?
Nie dlatego, że ktoś jest „niewystarczająco dobry”.
Tylko dlatego, że żaden specjalista nie jest w stanie objąć całego problemu z każdej strony.
Można świetnie rozluźnić napięcie, ale jeśli ciało nie nauczy się poruszać inaczej – problem wróci.
Można poprawić ruch, ale jeśli nie usuniemy pierwotnej przyczyny – ciało dalej będzie się bronić.
Można pracować lokalnie, ale bez spojrzenia globalnego łatwo coś przeoczyć.
Zespół pozwala tego uniknąć.
Co pacjent z tego ma?
Przede wszystkim:
– spójny plan terapii
– poczucie bezpieczeństwa
– brak chaosu i sprzecznych zaleceń
– realną szansę na trwałą poprawę, a nie tylko chwilową ulgę
Pacjent nie musi sam decydować, „do kogo teraz iść”.
To my bierzemy za to odpowiedzialność.
Terapia to proces, nie pojedyncza wizyta
Dobra terapia to nie jedno spotkanie i nie jeden specjalista.
To proces, który zmienia się wraz z pacjentem.
Czasem zaczynamy od pracy manualnej.
Czasem od wyciszenia układu nerwowego.
Czasem od ruchu.
A czasem od rozmowy i uważnej obserwacji.
